Czy współczesny biochemik i lekarz mają czego szukać w kamienicy z XIV wieku? Okazuje się, że to właśnie tam bije serce chemii i biologii. W dniu 23 czerwca 2026 roku klasa 1c (biol-chem) odbyła niezwykłą podróż do czasów, gdy granica między nauką, magią a śmiertelną trucizną była niezwykle cienka.
Co najbardziej zaskoczyło uczniów? Zamiast nudnych gablot młodzież miała okazję zobaczyć dawną chemię organiczną w praktyce. Muzeum Farmacji CM UJ kryje w sobie preparaty, które dziś znane są z podręczników jako silne insektycydy lub toksyny, a które kiedyś (w odpowiednim stężeniu) ratowały życie. Zaprezentowano tam surowce pochodzenia zarówno roślinnego, jak i zwierzęcego – od suszonych żab po sproszkowane minerały. Ogromne wrażenie wywarło na uczniach odtworzone laboratorium alchemiczne i apteczne. Zamiast nowoczesnych eppendorfów i wirówek – potężne, miedziane destylatory, moździerze i piece. Pozwoliło to zrozumieć, jak trudna, wymagająca precyzji i cierpliwości była dawna synteza oraz ekstrakcja substancji czynnych.
Wyjście miało również wymiar praktyczny – kilka osób z klasy mogło osobiście wcielić się w rolę dawnych aptekarzy i samodzielnie wykonać tabletki przy użyciu starych, tradycyjnych metod i przyrządów. Był to doskonały test na laboratoryjną precyzję, tak ważną w profilu biol-chem.
Absolutnym zwieńczeniem całej wystawy okazało się ostatnie piętro. To właśnie tamtejszy strych, wypełniony suszonymi eksponatami i podwieszonymi pod sufitem ziołami, wywarł na zwiedzających największe wrażenie. Intensywny, naturalny zapach i surowy klimat dawnej suszarni pozwoliły namacalnie dotknąć botanicznych korzeni współczesnej farmacji.
Dla każdego, kto uważa, że biochemia zaczyna się dopiero od współczesnych laboratoriów, Muzeum Farmacji będzie ogromnym zaskoczeniem. To miejsce idealnie pokazuje, że każdy lek, który dziś kupuje się w blistrze, ma swój początek w słoiku z napisem Venenum (trucizna) lub w starannie wyselekcjonowanym zielniku. Wizyta w kamienicy przy ul. Floriańskiej pozwala zupełnie inaczej spojrzeć na tablicę rozpuszczalności, reakcje chemiczne i biologię roślin.
To nie była zwykła lekcja historii – to była lekcja o korzeniach przyszłych profesji medycznych i przyrodniczych. Aby zobaczyć, jak z magii i intuicji rodziła się twarda nauka, po prostu trzeba tam zajrzeć.
Wyjście zorganizowała i opiekę nad młodzieżą pełniła Pani mgr Gabriela Wątor, nauczyciel biologii.
Kraków, 24.06.2026 r., mgr Gabriela Wątor








ul. Czapińskiego 5
30-048 Kraków
+48 12 633 37 64
Kuratorium Oświaty
Portal edukacyjny Miasta Krakowa
Ministerstwo Edukacji Narodowej
Ośrodek Rozwoju Edukacji
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna
Centralna Komisja Egzaminacyjna
Konrad Adenauer Gymnasium
Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży
Uniwersytet Jagielloński
Uniwersytet Pedagogiczny
Uniwersytet Papieski
Akademia Ignatianum
Akademia Górniczo-Hutnicza
Politechnika Krakowska
Uniwersytet Ekonomiczny
Uniwersytet Rolniczy